Elementals Proroctwo cieni. Recenzja.

Lubicie książki z serii fantasy? Dziś przychodzę do Was z krótką recenzją książki „Elementals. Tom 1. Proroctwo cieni” Michelle Madow. Książka zadziwia już od początku. Ale nie mówię, tu o samej treść, ale o szybkości akcji. Przeważnie w książkach tego typu akcja rozkręca się powoli, poznajemy bohaterów, odkrywamy stopniowo ich tajemnice. Michelle Madow już na pierwszych stronach ujawnia pochodzenie głównej bohaterki.

Nicole Cassidy i jej rodzina przeprowadzają się do Massachusetts. Jej pierwszy dzień w nowej szkole jest… niezwykły i szalony. Dlaczego? A jak można nazwać klasę, w której uczniowie są potomkami bogów. Nicole musi szybko przyzwyczaić się do całej sytuacji i przyswoić sobie wiedzę, z którą inni dorastali. Idzie jej, to dość łatwo. Dziewczyna ma duży potencjał, mocy używa niemal naturalnie, jest naprawdę wyjątkowa. A wraz z pojawieniem się Komety Olimpijskiej wszystko ulega jeszcze większym zmianą. Nicole i czwórka jej znajomych: Kate, Chris, Blake i jego dziewczyna Danielle, ulegają przemianie. Każdy zyskuje możliwość panowania nad jakimś żywiołem. Jaka moc przypadła Nicole? Jaką odegra rolę w wyjaśnieniu pradawnej przepowiedni? O tym musicie dowiedzieć się sami.

Bestseller Michelle Madow nie ma zbędnego przeciągania i powolnego odkrywania prawdy. Od razy przechodzimy do głównego wątku. Jest to naprawdę ciekawy zabieg. Szkoda tylko, że gdzieś w drugiej połowie akcja troszku zwalnia. Ale… Greccy bogowie, pradawna przepowiednia, ciekawe moce, potwory, to i wiele więcej sprawia, że książkę czyta się naprawdę dobrze. Jak dla mnie idealna lektura na spokojny wieczór. Z przyjemnością sięgnę po kolejny tom książki.

„Elementals. Tom 1. Proroctwo cieni” Michelle Madow
Objętość: 288 stron
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Kobiece

taniaksiazka

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

*