Domowy chleb pszenno-żytni z ziarnami słonecznika

Domowy chleb pszenno-żytni z ziarnami słonecznika Prosty, pyszny chleb przygotowany na świeżych drożdżach. Idealnie smakuje od po prostu z masłem lub z domowym serkiem jogurtowym (przepis na serem znajdziecie tutaj). Przepis na ten chlebek znalazłam jakiś czas temu tutaj Okazało się, że przepis jest faktycznie prosty. Możecie go troszku pozmieniać, dodać inne ziarna, otręby itd. Pamiętajcie tylko, że praca z mąką żytnią nie jest taka łatwa. Ciasto będzie dość lepiące, ale takie ma być.

Chleb przygotowałam na bazie mąki żytniej od PZZ Białystok. Podlaskie Zakłady Zbożowe w swojej ofercie posiadają również wysokiej jakości mąki pszenne, płatki owsiane, kasze, ryże czy groch. Polecam zapoznać się pełną ofertą dostępną na stronie producenta:

Składniki:

  • 1,5 szklanki mąki krupczatki
  • 2 szklanki mąki żytniej chlebowej typ 720 PZZ Białystok
  • 0,5 l wody
  • 25 g świeżych drożdży
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • duża szczypta soli
  • pół szklanki otrąb żytnich (lub innych) /dziś pominęłam i dodałam więcej mąki pszennej, z chlebkiem można eksperymentować
  • 4 łyżki ziaren siemienia lnianego (dziś pominęłam)
  • 5-6 łyżek łuskanego słonecznika

Przygotowanie:

Lekko podgrzewamy szklankę wody, wkruszamy do niej drożdże i dodajemy łyżeczkę cukru. Mieszamy i odstawiamy na kilka minut.

Do miski wsypujemy mąkę krupczatkę, wlewamy resztę wody, dodajemy resztę cukru, otręby i ziarna. Następnie dodajemy nasze drożdże i całość mieszamy drewnianą łyżką. Kolejno dodajemy mąkę żytnią i wyrabiamy około 5 minut ciasto (najlepiej robotem, ciasto będzie dość klejące). Po tym czasie przekładamy całość do prószonej mąką miski i odstawiamy pod przykryciem do podwojenia objętości (u mnie trwało to około 30 minut). Następnie wyrośnięte ciasto przekładamy do keksówki wysmarowanej olejem i obsypanej otrębami lub wysmarowanej tłuszczem i obsypanej mąką. Przykrywamy keksówkę ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce. Ciasto powinno ładnie wypełnić całą formę (u mnie trwało, to dosłownie kilka minut, czas wyrastania zależy od panujących w pomieszczeniu warunków, u mnie jest naprawdę ciepło).

Gdy ciasto ładnie wyrośnie wkładamy je do nagrzanego do 230 stopni piekarnika i pieczemy 10 minut, po czym zmniejszamy temperaturę do 210 stopni i pieczemy jeszcze 45 minut (mój chlebek się zbytnio spieka od góry w nowym piekarniku, następnym razem ustawię ciut niżą temperaturę).

Po przestudzeniu kroimy. Nie zdążyłam zrobić zdjęć, musiałam wyjść, a jak wróciłam… no cóż… została piętka 😉 (Tu możecie zobaczyć jak chlebek wygląda po przekrojeniu, inspirowałam się tym przepisem)

Smacznego

*na podstawie przepisu z bloga „Wypieki i dania z pasją”

Print Friendly, PDF & Email

2 comments

  1. Grunt to przepis! says:

    Ładny chlebuś Ci wyszedł 🙂 Domowy chleb, własnoręcznie przygotowany to jest to, bez czego nie potrafię się obejść. Też piekę regularnie i w przeróżnych wariantach. Mrożone pieczywo „sklepowe” niech się schowa! 😉

Dodaj komentarz

*