„Opowieści potwornego serca” zamówiłam na prezent dla mojej młodszej koleżanki, która kocha książki w takich klimatach. Recenzja będzie więc po części jej opinią na temat książki.
Książka Jennifer Delaney to połączenie fantastyki, romansu z elementami gotyckiego klimatu. Nie brakuje tu magii, najróżniejszych bestii, potworów i tajemnic. Nie zabrakło też tradycyjnej walki dobra ze złem. I choć wszystkiego jest tu dość dużo, to momentami brakuje tempa. Czasem cała przygoda mocno hamuje. Na szczęście po kilku stronach znów wraca na dobre tory.
Cała historia kręci się wokół Katherine Woodrow, która marzy o ukończeniu Instytutu Magii. Niestety przez uprzedzenia jej przyszłość staje pod znakiem zapytania i Katherine jest zmuszona do podjęcia trudnych decyzji, jak partnerstwo z tajemniczym Lordem Lordem Blackthornem. Bohaterowie będą zmuszeni zmierzyć się najróżniejszymi potworami i odkryć tajemnice, o których milczą nawet duchy…
W książce dużo się dzieje. Spodoba się na pewno miłośnikom magii, potworów i najróżniejszych bestii. Nie brakuje tu też zagadek. Plusem historii jest też intrygująca relacja między głównymi bohaterami. To świetna książka dla osób, które szukają niezapomnianych emocji i chwili ucieczki od codzienności. Taka fantastyka na pewno im się spodoba.
Wpis we współpracy z księgarnią internetową tantis.pl /egzemplarz do recenzji/


