Od powstania eposu Homera minęło blisko 2800 lat. Jednak 2026 rok udowadnia, że ta historia wciąż przyciąga tłumy. Wszystko za sprawą dwóch wydarzeń. Jedno, to głośna premiera kinowa, a drugie to piękne kolekcjonerskie wydanie książki „Odyseja” z barwionymi brzegami, które powinno znaleźć się na półce każdego fana tej niesamowitej historii.
Nowa, kolekcjonerska edycja „Odysei” to istne działo sztuki. Tak właśnie powinna być wydawana każda literatura piękna. Twarda oprawa, złocenia i przede wszystkim misternie barwione brzegi sprawiają, że książka zachwyca już od pierwszego wejrzenia i może być doskonałą ozdobą każdej domowej biblioteczki.
Sama opowieść o dziesięcioletniej, pełnej niebezpieczeństw tułaczce Odyseusza wracającego na rodzinną Itakę, wciąż wciąż mnie zachwyca i pochłania bez reszty. W szczególności dzięki doskonałemu przekładowi Jana Parandowskiego, który jest wierny duchowi oryginału, a jednocześnie płynny dzięki formie prozatorskiej. Starcia z morskimi potworami, gniew bogów, genialny spryt bohatera. Czegoż tu nie lubić. Czytanie tej wyjątkowo pięknej, barwionej edycji to sama przyjemność. Warto podarować sobie literacką podróż w najpiękniejszej oprawie.
Wpis we współpracy z księgarnią internetową tantis.pl /egzemplarz do recenzji/










