Faworki (chrust) – prosty przepis

Faworki (chrust) – prosty przepis Faworki czy chrust? Jak się u was mówi na ten klasyczny tłustoczwartkowy smakołyk? U nas to faworki 😉 Pyszne i proste w przygotowaniu.  Spójrzcie sami na przepis. Korzystam z niego od lat. Mam też inny taki babciny, ale ten sprawdza się równie dobrze 🙂 Faworki wychodzą pyszne 🙂 Z podanych proporcji wyjdzie wam talerz faworków. Jeśli chcecie przygotować ich więcej, to wystarczy podwoić składniki.

Faworki (chrust) zawsze się sprawdzą. Idealne na Tłusty Czwartek, ale też i na każde przyjęcie czy spotkanie ze znajomymi lub rodziną. A jeśli już o przyjęciach mowa… To na zdjęciu z faworkami możecie też dostrzec uroczy mini koszyczek do serwowania. Ostatnio to hit każdego spotkania. Nie ukrywam, że też mój ulubiony gadżet do zdjęć 😉 Takie koszyczki czy widoczną na zdjęciu szklaną butelkę (ma możliwość zamknięcia) i kolorowe słomki możecie znaleźć na stronie apspolska.pl To miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie.

APS Glass & Bar Supply Warsaw ma naprawdę fajny i szeroki asortyment. Znajdziecie tu m.in. szkło, porcelanę, art. barmańskie, art. spożywcze, chemię i inne. Warto odwiedzić tą stronę. Ja zamówiłam jeszcze kilka innych fajnych rzeczy, które postaram się wam pokazywać w moich wpisach. Ale to przy kolejnych okazjach. Dziś przepis na pyszne faworki. Kto się skusi? 😉

A wracając do przepisu… Spójrzcie jak proste może być przygotowanie domowych faworków (chrustu).

Składniki:

  • 1 szklanka mąki z lekką górką (szklanka + łyżka) (moja szkl. ma 250 ml)
  • 3 żółtka jaj klasy M
  • 1 łyżka kwaśniej śmietany 18%
  • 1 łyżka spirytusu (dziś miałam tylko rum i też się sprawdził)
  • olej do smażenia
  • cukier puder do oprószenia faworków

Przygotowanie:

Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy żółtka, śmietanę i alkohol. Składniki wstępnie mieszamy łyżką, a następnie zagniatamy z nich ciasto. Formujemy a la kulę. Przekładamy na suchy blat lub stolnicę i kilka razy zagniatamy ciasto, spłaszczamy je i ponownie zagniatamy. Można je też uderzać pięścią lub wałkiem i ponownie zagniatać. To napowietrza ciasto. Im więcej czasu będziecie to robić tym pojawi się wam więcej pęcherzyków.

Ciasto cienko rozwałkowujemy (im cieniej tym bardziej chrupiące faworki, u mnie ciut grubsze bo takie woli rodzina), kroimy w długie paski (szer. 2-2,5 cm), te kroimy na mniejsze kawałki. Po środku każdego podłużnego prostokąta wykonujemy niewielkie nacięcie, przez które przeciągamy jeden z końców paska. Tak powstaje charakterystyczny kształt.

W głębokiej patelni lub garnku rozgrzewamy olej. Smażmy nasze faworki partiami na złoto.

Gotowe faworki odsączamy na papierowych ręcznikach, przekładamy na talerz i obficie oprószamy cukrem pudrem.

Smacznego

 

 

 

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz