Dawne błędy w Story Lake Lucy Score – recenzja

Szukacie czegoś lekkiego na letnie wieczory? Sięgnijcie po Dawne błędy w Story Lake”Lucy Score. Tu każda strona cieszy, wzrusza i wciąga bez reszty. Dlaczego? Bo tytułowe Story Lake nie jest zwykłym miasteczkiem. Tu każdy wie o każdym chyba wszystko, plotki są codziennością, a zwariowanych pomysłów i wydarzeń nie brakuje. W tym miasteczku nie wieje nudą. I choć, jak to bywa sięgając po książki obyczajowe, nie wszystko jest “różowe” to ta pozycja sprawi, że po lekturze zrobi się wam cieplej na sercu.

Zoey skupia się na związkach przelotnych, jednodniowych. Gage szuka kogoś na stałe. Do tego wszystkiego ona boi się zwierząt, a on mieszka z golden retrieverem. Co się wydarzy, gdy tych dwoje połączy los? Jak się domyślacie będzie ciekawie i nie raz ich perypetie wywołają uśmiech na waszych twarzach.

Ten małomiasteczkowy romans, w którym krzyżują się drogi dwójki skrajnie różnych bohaterów, to idealna pozycja na letnie dni. Wystarczy hamak lub koc, zimna lemoniada i można czytać i czytać…

Wpis we współpracy z księgarnią internetową tantis.pl /egzemplarz do recenzji/ 

Dodaj komentarz