Zawsze w porę – recenzja książki

Zawsze w porę” Agnieszki Krawczyk, to książka idealna na letnie dni. Ławeczka w parku, chwila ciszy i spokoju, ciepłe słoneczko i… nic tylko czytać i czytać. Bo choć jest to już druga cześć to nie ma czasu na nudę. Tu znów się naprawdę dużo dzieje. I nie martwcie się, jeśli nie czytaliście pierwszej części serii „Ulica Wierzbowa”. Styl autorki jest tak lekki i przyjemny, całość opowiedziana jest w taki przystępny sposób, że po chwili wciągniecie się w całą historię. Takie książki dla kobiet naprawdę lubię.

Znów spotkamy się z Hanią, Florą, Nelą, Błażejem, Weroniką i resztą mieszkańców tego urokliwego miejsca. Znów razem z nimi możemy przeżywać ich wzloty i upadki. Ich dobre i złe dni. A dzieje się sporo. I tak oto na przykład Weronika potajemnie podkochuje się w Ksawerym, ten za to darzy uczuciem Hannę, która niedawno rozstała się z mężem. Zawirowań jest sporo, ale też jest w tym wszystkim dużo ciepła. Bohaterowie potrafią się zjednoczyć, potrafią walczyć i nie tracić nadziei.

Czytając książkę można przez chwilę odnieść wrażenie, że samemu się mieszka na tej ciekawej ulicy, że zna się wszystkich bohaterów, że w każdej chwili mogą wpaść do nas na kawę i kawałek ciasta 😉 Wielkie brawa za to dla autorki! Tak napisane książki czyta się naprawdę z przyjemnością. Choć oczywiście trochę fikcji i przesłodzenia też tu znajdziemy. Ale czy to ważne? Ważne jest, to że przy tej książce można naprawdę miło spędzić czas.

 

 

 

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

*