O czym warto pamiętać pakując kosmetyczkę na wakacje?

Dziś ostatni dzień szkoły. Zaczynamy WAKACJE. Choć na nasz urlop i planowany wyjazd nad morze zostało jeszcze kilka dni (nie wiem, czy to moje dzieci czy ja się bardziej nie mogę doczekać tych wakacji), to staramy się wykorzystać każdą nadarzającą się okazję, by gdzieś podjechać, popływać, coś pozwiedzać. Ale bez względu na to gdzie jedziemy spakować się trzeba. Jeśli chodzi o kosmetyczkę, ta jest „zawsze gotowa” do wyjazdu. Co w niej znajdziecie? O czym warto pamiętać pakując kosmetyczkę na wakacje?

Po pierwsze – ochrona skóry

Pierwszą grupą kosmetyków, których absolutnie nie może zabraknąć w mojej kosmetyczce są oczywiście preparaty chroniące naszą skórę przed słońcem. W obecnych czasach nie jest ważne czy spędzamy czas nad wodą czy wybieramy się na piesze wycieczki, skóra nasza i naszych dzieci musi być odpowiednio zabezpieczona. Bez tego ani rusz. Odpowiednie kosmetyki do opalania, to u nas podstawa. Dla dzieci zawsze wybieram zawsze preparat do opalania ciała spray SP50. Wysoki filtr to podstawa! Dla nas stawiam na ciut niższe filtry, ale nigdy nie schodzę poniżej SPF20. Może nie opalimy się tak błyskawicznie, ale dla nas nie jest to istotne. Dla nas najważniejsze jest zdrowie. Wolimy być bledsi, ale cieszyć się każdym dniem wakacji i uniknąć niepotrzebnych poparzeń słonecznych. Dlatego w mojej wakacyjnej kosmetyczce nie może zabraknąć tych dwóch kosmetyków: preparat do opalania ciała 30 SPF spray oraz nawilżający balsam do ciała po opalaniu Do tego drugiego kosmetyku przekonałam się niedawno (życie uczy ;)) i teraz bez niego ani rusz.

Po drugie – makijaż

Na wyjazdach warto dać skórze odpocząć. Stawiam na delikatne cienie (mała paletka), wodoodporny tusz do rzęs i dobry krem z filtrem. Tyle wystarczy. Taki minimalizm jest teraz w modzie 😉 A na poważnie latem i zresztą nie tylko 😉 stawiam na naturalność. U mnie im mniej tym lepiej, tym bardziej że jeśli tylko nadarza się taka okazja spędzam cały czas w wodzi 🙂 A wtedy nie chcę się martwić o swój makijaż tylko cieszyć się z chłodnych fal i relaksu.

Po trzecie – szampony, pasty, żele, dezodoranty

Tak, tak bez tego ani rusz. Zawsze staram się tu wybierać albo kosmetyki 2 w 1 albo jak najmniejsze opakowania. Dlaczego? No cóż wszystko ma swoją wagę, mąż ma ograniczoną cierpliwość ;), a torba się niestety nie rozciągnie. I tak oto na pewno pakuję coś dla dzieci – najlepiej właśnie 2 w jednym, czyli szampon i pianka do kąpieli. Szampon i żel dla nas oraz oczywiście 2 pasty do zębów. Jedna dla dzieci, a jedna dla nas. Do tego szczoteczki, gąbki, szczotki do włosów i dezodorant dla mnie i męża.

Drobne, ale potrzebne

Nie zapominam również o mokrych chusteczkach. Bez nich, zwłaszcza przy dzieciach, ani rusz. To mój niezbędnik! 🙂 Oraz o malutkim zestawie zawierającym nożyczki, obcążki i pilniczek. I… perfumy miniatury 🙂 No cóż w końcu jestem kobietą, a czasem też (choć mamy dwójkę maluchów) uda się gdzieś spędzić kilka chwil tylko we dwoje 😉

Rady!

Nie eksperymentuję z nowymi kosmetykami na wyjazdach.

Te małe próbki, próbeczki… ach jakie to kuszące. Ale stanowczo mówię nie. Na wakacje zabieram wyłącznie sprawdzone kosmetyki. Jeśli czegoś wcześniej nie sprawdziłam, to na pewno nie znajdzie się to w mojej wakacyjnej kosmetyczce. W końcu jakaś wysypka, alergia naprawdę nie jest mi potrzebna na wakacjach.

Odpowiednie zabezpieczenie kosmetyków podczas podróży

W bagażu nasze kosmetyki mogą się rozlać i zabrudzić ubrania, co jest przykrą niespodzianką, kiedy otwieramy torbę na miejscu. Zdarzyło się wam to kiedyś? By temu zapobiec zawijam najbardziej narażone na wylanie się produkty w woreczki foliowe. Tu też warto sięgać po kosmetyki zapakowane w słoiczkach. Są zdecydowanie bezpieczniejsze i… zajmują mniej miejsca.

A Wy bez jakich kosmetyków nie wyobrażacie sobie podróżowania? Co się musi znaleźć w waszych kosmetyczkach i walizkach? A może macie swoje wypróbowane sposoby na pakowanie kosmetyczki, tak by nie zajmowała zbyt dużo miejsca w bagażu?

Print Friendly, PDF & Email

6 comments

Dodaj komentarz

*