Jak olśnić go w Walentynki?

Walentynki już tuż tuż. A to kolejna okazja by znów olśnić swojego partnera. Każda z nas chce wyglądać wyjątkowo. Zresztą wyjątkowo powinnyśmy wyglądać co dnia, zwłaszcza w oczach naszego partnera. Ale… no cóż… często codzienne obowiązki na to nie pozwalają. Fryzurę niszczy wiatr, gdy biegniemy z pracy, nie ma czasu na pełny makijaż, już nie mówiąc o domowym spa czy paznokciach. I czujemy się „nieatrakcyjne”, choć rzeczywistość jest często zupełnie inna 😉 Jak temu zaradzić? Znajdźcie chwilę dla siebie! Pretekstem mogą być właśnie Walentynki lub każdy inny powód. Kupcie dobre kosmetyki i… zrobić się na bóstwo.

Mój plan obejmuje… Domowe spa, nową fryzurę, makijaż i… paznokcie. Na nie to ja ostatnio w ogóle nie mogę znaleźć czasu. Zwłaszcza, że przy maluchach często wysiłek idzie na marne lub stwierdzam, że nie warto bo i tak za chwilę coś mi się złamie lub w połowie malowania paznokcia, któreś dziecko zawoła głośne „MAMO!” I pobiegnę na „pomoc” 😉 Ale tym razem będzie inaczej. Dam radę i będę wyglądać olśniewająco.

Pomysł na makijaż i fryzurę jest. A paznokcie? Tu pomogła mi strona konadnail.pl Znalazłam tam ciekawe inspiracje i całą gamę potrzebnych mi akcesoriów do paznokci. Jejku jak ja dawno nie wybierałam lakieru do paznokci. Mąż się pewnie zdziwi. Zastanawiam się czy jeszcze pamięta żonę w makijażu, wymalowanych paznokciach i upiętych włosach 😉 A wracając do paznokci… Co myślicie o takich wzorach?

*zdjęcie pochodzi ze strony kanadnail.pl

Mi się strasznie podobają. Tylko dalej zastanawiam się czy złoty lakier nie zmienić na srebrny. Ale z tej płytki do wzorów na pewno skorzystam 🙂 Uwielbiam takie wzory. Do tego może jakieś ozdobne cyrkonie i… będzie pięknie. A na dni powszednie chyba wybiorę coś delikatniejszego, a może nawet różowego? Hmm…

Więc jak go olśnić w Walentynki? Jeśli Wy będziecie się czuły piękne, znajdziecie chwilę dla siebie, zadbacie o cerę, paznokcie, fryzurę, to… On też będzie zachwycony.

 

Print Friendly, PDF & Email

2 comments

Dodaj komentarz

*