Galaretki Frutini – pokochasz ten smak!

Od dziecka uwielbiałam galaretki. Niestety jak dorosłam wszystkie, które próbowałam… no cóż, to nie było to. Aż do czasu, gdy spróbowałam galaretek Frutini od Vobro . Naprawdę pokochałam ten smak. Zresztą uległa im cała moja rodzina 😉 i… duże grono znajomych. Nawet koleżanki na diecie nie umieją się oprzeć małej czerwonej galaretce o smaku truskawkowego milk shake’a. Musicie spróbować 🙂

logo_Vobro

Firmę Vobro przedstawiałam Wam już nie raz. Warto jednak przypomnieć, że w „VOBRO” wytwarza się około 100 rodzajów wyrobów czekoladowych oraz ponad 30 gatunków ciastek. Surowce do ich produkcji sprowadzane są m.in. ze Szwecji, Niemiec, Belgii , Włoch i Słowacji. Rocznie z brodnickiej fabryki trafia na rynek światowy około 10 milionów bombonierek, z czego czwartą część stanowi eksport do ponad 20 krajów na 4 kontynentach. I jak widzimy Vobro na tym nie poprzestaje. Wciąż zadziwia nowymi słodkościami. Tym razem nie w postaci czekolady czy ciastek, ale pysznych nadziewanych galaretek.

Galaretki Frutini o smaku truskawkowego milk shake’a

Pyszne, delikatne galaretki z płynnym nadzieniem oraz delikatną cukrową posypką. Takie małe truskawkowe niebo 😉  Galaretki dostępne są w różnych gramaturach. My mamy zapas na długi czas, bo aż 3 kg tych pyszności. Każda galaretka zapakowana jest w osoby papierek, dzięki czemu z łatwością możecie zabrać ją ze sobą do pracy, na spacer, na działkę czy wycieczkę. Jest wiele okazji by skosztować takiej małej truskawkowej słodyczy. Ja mam kilka galaretek w torebce i plecaczku. Były naszym słodkim wybawieniem po długiej wycieczce (o której może kiedyś Wam opowiem ;)). Jeśli jeszcze ich nie próbowaliście, to szczerze polecam. Na pewno posmakują każdemu wielbicielowi truskawkowych smaków.

Zdradzę Wam, że już niedługo podzielę się z Wami opinią na temat innych galaretek. Słodkich i tych… bardziej orzeźwiających. Zaglądajcie na bloga 🙂

Print Friendly, PDF & Email

2 comments

Dodaj komentarz

*