Chrup wesoło z Piekarnią Galicyjską i poznaj Galicyjski SNACK

Chrup wesoło z Piekarnią Galicyjską i poznaj Galicyjski SNACKWpis archiwalny (z poprzedniej wersji bloga)

Moi drodzy,

jeszcze niedawno zachwalałam Wam wspaniałe CHRUPAKI z Piekarni Galicyjskiej. Dziś mogę tylko dodać, że… nadal jestem zakochana w ich smaku i chrupkości. Dlatego dźwięk dzwonka do drzwi i niesamowicie duża paczka tych pysznych wypieków wywołała na mojej twarzy (i twarzach domowników) wielki uśmiech. To niezwykle smaczne pieczywo powstające z naturalnego zakwasu jest doskonałym źródłem błonnika, białka, węglowodanów złożonych, NNKT, soli mineralnych i witamin. Osobiście uwielbiam je chrupać zarówno na śniadanie, kolację czy w formie „energetycznej” przekąski po basenie. Spróbujcie, bo naprawdę warto.

Dziś chciałabym opisać Wam moje wrażenia (oczywiście smakowe) odnośnie kolejnego produktu jakim jest tzw. „Galicyjski SNACK”. Do tej pory nie miałam jeszcze przyjemności spróbować tych wspaniałych „paluszków”. Dzięki uprzejmości Piekarni Galicyjskiej mogę (wraz z bliskimi) cieszyć się ich smakiem. Do wyboru mamy, aż 4 smaki:

  • „Galicyjski SNACK z solą”
  • „Galicyjski SNACK serowy z papryką”
  • „Galicyjski SNACK serowy z ziołami”
  • „Galicyjski SNACK serowy z cebulą”

Galicyjski SNACK - współpracaPierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy, gdy otworzyłam pokaźne pudełko tych doskonałych snaków, „będą idealne na Sylwestrowe przyjęcie lub moje urodziny”. Zaraz po spróbowaniu utwierdziłam się w 100% w tym przekonaniu. Takie snaki są rewelacyjne zarówno bez dodatków, jak i z ulubionym sosem. Pomysłów na ich wykorzystanie i schrupanie jest naprawdę sporo. Postaram się Wam w najbliższym czasie kilka z nich przybliżyć. A więc zaglądajcie na blog.

A tym czasem… polecam wybrać ulubiony smak i … po prostu chrupać do woli oglądając ulubiony film lub czytając ciekawą książkę. Ja tak zrobiłam… 🙂 Wraz z kolejną stroną mojej ukochanej powieści ręka sama sięgała po następny Galicyjski SNACK z solą…

Print Friendly

Dodaj komentarz


*